Klan PR

Karczma
T#14002 chyba każdy wie o co chodzi :D
Facebook
Amgran
#71636 03.03.2008 14:09:42
*Podszedł wolnym krokiem do niej i odparł* Ja jestem, lecz alkoholu nie piję. Coś chciałaś? *zapytał patrząc na nią* Widzę, że zmęczona jesteś więc sobie odpocznij.
Draehr_Pasiasty
#71689 03.03.2008 15:31:23
*wzial stara skrzynke ktoa znalazl na poddaszu i zszedl po trzeszczacych schodach na dol.* Hej, zejdz na dol *rzucil przez ramie do dziewczyny ktora odsunela bojac sie pajeczakow.* Chyba towarzystwo pajakow ci nie sluzy. *dodal i usmiechnl sie pod nosem.* Gdy tylko w zasiegu jego oczu ukazala sie skrzyneczka z alkoholem bez namyslu rzucil * Jest tego wiecej?? * W jego oczach zaplonela iskierkaa nadziei, w koncu lubil alkohol jak malo kto a jego mala piersioweczka byla juz pusta od kilku godzin...*
Meet.
#71950 03.03.2008 18:21:24
Jest... przed karczmą...*Odparła i uśmiechnęła się tak szeroko, że aż dziw, iż w ogóle tak można. Ale ona potrafiła... wszystkimi swymi ząbkami zaświeciła. Przecie ta skrzynka, to jej samej na chwilę by jeno wystarczyła. Nie po to by znów gdzieś lazła, by przyjść z jedynie jedną skrzynką.*Przynieść trzeba. Wybaczcie, ale to robota niestety nie dla mnie...*Nadal jeszcze z delikatnym uśmiechem westchnienie cichuteńkie z siebie wydała i pleckami oparła się o szynkwas rozglądając się uważnie po karczmie. Nawet przytulnie by tu było, jakby się to ładnie wysprzątało, odmalowało czy cuś i wstawiło nowe meble.*
Draehr_Pasiasty
#72145 03.03.2008 22:40:58
Juz sie robi *powiedzial i nim ktokolwiek zdazyl sie zorintowac ruszyl niemal biegiem po skrzynki pozostale na zewnatrz. jedna po drugiej zanosil je pod szynkwas ustawiajac jdna na drugiej. Bral go dziw ze tak kruche dziewczy przytaszczylo tutaj tyle alkoholu. Kiedy zniowsl juz wszystko co lezalo pod karczma podszedl do jednej ze skrzynek, otworzyl butelek , napelnil swoja piersioweczke poczym przystawil do ust butelke i zaczal oprozniac flaszeczke...*
Meet.
#72432 04.03.2008 16:55:04
*Po chwili z karczmy wyszła z powrotem, coby zrobić coś z osiołkiem biednym. Osiołkiem, co na wózku małym to wszystko przywiózł. Gdzież by ona miała to targać? Skonałaby po drodze. Oczywiście nie zapomniała też zabrać z lady swej torby, z którą nie rozstawała się nigdy. Po kwadrancie niecałym powróciła, tym razem wiadro z wodą dźwigając i starając się wszystkiego po drodze nie wylać. Z westchnieniem ulgi gdzieś z boku, przy ścianie je postawiła i znów zaczęła się rozglądać nie wiedząc, od czego zacząć sprzątanie. Bo główce się drapała twarzyczkę swą krzywiąc w różnych dziwnych minach i podreptała w miejsce, które kiedyś pewno się zapleczem nazywało. Krzątaninę słychać było, huki jakieś i jakby się co przewaliło, aż w końcu wróciła. Cała w pajęczynach, cała pokryta grubą warstwą kurzu i z szerokim uśmiechem, gdyż cudem udało jej się miotłę znaleźć, a nawet kilka szmat. Zaraz szmaty gdzieś na bok odłożyła i za zamiatanie się zabrała, coby dało się chociaż normalnie chodzić nie czując drzazg drewna i masy kurzu wraz z brudem pod stopami klejąc się do niej.*
Aaricia poziom 5
#72862 05.03.2008 09:37:41
*Kroki swe skierowała na koniec korytarza gdzie były zamknięte drzwi. Wyglądały na solidne* Ciekawe co tu jest... *rzekła z uśmiechem do siebie i nacisnęła na klamkę. Niestety drzwi były czymś zablokowane. Chcąc je otworzyć wzięła mały rozpęd i uderzyła w drzwi lecz one nie drgnęły. Spróbowała powtórnie lecz z większą siłą i tym razem nie drgnęły, ale ją zaczęło boleć ramię* Do trzech razy sztuka. *uśmiechnęła się i uderzyła z całych sił. Drzwi otworzyły się z hukiem, a ona krzyknęła z bólu i upadła na podłodze. Gdy wstała z ramienia leciała krew i bardzo ją bolało. Rozejrzała się i zobaczyła kufer i kilka stojaków na broń i pancerze. Usiadła na kufrze aby odpocząć i poczekać, aż ktoś przyjdzie.*
Draehr_Pasiasty
#72942 05.03.2008 12:49:06
* KOnczyl wlasnie dopijac flaszeczke, gdy jego blogi spokoj w alkoholowej aradii zaklocil przerazliwy lomot. Ruszyl szybko by zobaczyc co sie dzieje i ujrzal dziewczyne biegnaca niczym dzik w swej szarzy prosto ja jakies drzwi. Uderzyla mocno we drzwi, jeknel z bolu i z hukiem wpadla do pomieszczenia. Ruszyl jej sladem by sprawdzic czy nic jej sie nie stalo. Gdy uchylil drzwi zastal dziewczyne siedzaca na kufrze. Po jej ramieniu splywaly pojedyncze krople krwi.* Dziewczyno, nie latwiej bylo oprosic kogos o pomoc? *powiedzial z lekkim wyrzutem a zarazem troska o zdrowie dziewczyny.* Trzeba to opatrrzec ... i to szybko. *powiedzial widzac puchnace szybko ramie dzieczyny. Nie zwrocil nawet uwagi na stojace w pomieszczeniu klamoty...*
Aaricia poziom 5
#72950 05.03.2008 13:03:14
Nikogo nie było w pobliżu... *rzekła i popatrzyła na ranę* ...i nic mi nie jest *uśmiechnęła się z trudem bo ramię nadal bolało*
Draehr_Pasiasty
#73127 05.03.2008 15:47:54
Nikogo nie bylo w poblizu. *wybuchnal smiechem nie mogac sie powstrzymac.* Masz bardzo ale to bardzo krotki wzrok *zasmial sie bo przeciez stal od niej kilka metrow gdy demolowala drzwi.* Ale nastepnym razem popros kogos o pomoc. *przyjrzal sie blizej ramieniu dziewczyny i stwierdzil ze potrzebna jej pomoc. Wstal i wysunal ku niej reke.* Chodz, musimy to opatrzec, tutaj jest zbyt ciemno...
Aaricia poziom 5
#73599 06.03.2008 07:54:04
Ty byłeś na dole *rzekła i podała mu rękę*
Draehr_Pasiasty
#74266 07.03.2008 09:56:44
Tak czy siak karczma nie jest duza wiec napewno uslyszalbym. *Wyprowadzil ja do glownego pomieszczenia i posadzil na ladzie. Odszedl na moment, odslonil zasloki w oknach i przetarl je rekawem by wpuscic wiecej swiatla. Wrocil do niej i obejrzal rane uwazajac by nie zrobic dziewce krzywdy.* To chyba tylko silne ubicie i kilka rozciec na skorze. Do wesela sie zagoi. Nie jestem jednak pewien, wiec albo zaczekajmy na kogos kto zna sie na medycynie albo udaj sie do miasta do medyka...
Aaricia poziom 5
#74598 07.03.2008 19:52:33
Nie ma co iść do medyka *uśmiechnęła się* owinę czymś tę ranę i po sprawie.
Nicholas poziom 1
#90663 29.03.2008 10:42:39
*Do karczmy wchodzi wampir, który od razu skrzywił się widząc spróchniałe deski, zakurzone okna i porozwalane stoliki. Jęknął kiedy jego wypolerowana zbroja płytowa pokryła się kurzem.* Trzeba by tu posprzątać*powiedział, biorąc jakąś szmatkę i czyszcząc pancerz.* Cholera jasna... Jest tu ktoś?*krzyknął*
Merle poziom 1 Moderator
#90702 29.03.2008 11:34:00
*Chwilę po wejściu Nicholasa do karczmy pojawiła się tam Merle. Aportowała się z bardzo głośnym hukiem. Uniosły się tumany kurzu i pojawiła się głowa z burzą kasztanowych włosów. Kichnęła i zakryła nos rękoma.* Wybaczcie, to te słabe umiejętności magiczne. O witaj Nicholas...*Skinęła głową w jego kierunku.* Co tu tak śmierdzi? *Ponownie kichnęła.* Trzeba koniecznie zrobić z tym porządek...
Nicholas poziom 1

Ilość edycji wpisu: 3
#90705 29.03.2008 11:39:18
Wiesz, kochana, gdybym wiedział, na pewno bym to zabił...*wyjął miecz i zaczął markować ciosy i pchnięcia. Rozglądnął się szukając czegoś do zabicia.* Ciekawe co jest w tej skrzynce?*podchodzi do niej [skrzynki] i otwiera ją.* Alkohol...*Wchodzi po schodach na górę*
wpis edytowany 29.03.2008 11:51:06
Merle poziom 1 Moderator

Ilość edycji wpisu: 1
#90718 29.03.2008 11:46:56
Co powiesz na kolejkę przed sprzątaniem? *Uśmiechnęła się szeroko i weszła za ladę baru szukając czystych szklanek.* O tu są. *Wzięła kieliszki i ustawiła na stoliku. Usiadła na krześle.* Nicholas! Najpierw kolejka! Potem sprzątanie!
wpis edytowany 29.03.2008 11:48:21
Nicholas poziom 1

Ilość edycji wpisu: 1
#90720 29.03.2008 11:53:13
Nie radziłbym ci siadać na tych krzesłach, kto wie co tam w środku siedzi?*schodzi na dół*To nalewaj...*idzie do niej chowając miecz. Odrzucił szmatę, którą jeszcze trzymał w ręku.* Podobno te małe stworki, jak im było? Ach, krasnoludy skończyły budować twierdzę.
wpis edytowany 29.03.2008 11:54:57
Merle poziom 1 Moderator
#90724 29.03.2008 12:00:26
*Wzruszyła ramionami.* Trudno...Stolarz by się przydał, wykonałby nowe meble do karczmy i nie tylko. *Zamyśliła się i uniosła jedną brew.* Mówisz o tych konusach z długimi brodami, których cechuje rubaszne zachowanie? Jeśli o nich mowa, to tak skończyli. Rozmawiałam z Dorim, przywódcą budowy, bardzo ordynarny krasnolud. *Uśmiechnęła się krzywo.*
Nicholas poziom 1
#90727 29.03.2008 12:06:28
Jedno trzeba przyznać...*Uniósł palec do podkreślenia wagi tego, co teraz powie.* Piwo to mają dobre!*powiedział i zaśmiał się, ukazując swoje kły*
Merle poziom 1 Moderator
#90730 29.03.2008 12:11:07
*Odpowiedziała śmiechem.* Raz zdarzyło mi się pić i nie sądzę, abym chciała ponownie spróbować. Ale na wyśmienite elfie wino zawsze jest czas. Elfy wiedzą, co dobre. *Rozmarzyła się.*
Karczma
T#14002 chyba każdy wie o co chodzi :D
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!