*Wzruszyła ramionami.* Trudno...Stolarz by się przydał, wykonałby nowe meble do karczmy i nie tylko. *Zamyśliła się i uniosła jedną brew.* Mówisz o tych konusach z długimi brodami, których cechuje rubaszne zachowanie? Jeśli o nich mowa, to tak skończyli. Rozmawiałam z Dorim, przywódcą budowy, bardzo ordynarny krasnolud. *Uśmiechnęła się krzywo.*