Klan PR

Karczma
T#14002 chyba każdy wie o co chodzi :D
Facebook
Salomea poziom 5 Moderator
Lokalizacja: Zabrze
#68527 28.02.2008 23:31:50
*Przed karczmą dostrzegła kilkanaście połamanych stołów i krzeseł jednak stwierdziła, że zajmie się tym potem gdyż dostrzegła jakiegoś mężczyznę w oknie postanowiła wejść i zobaczyć co się dzieje w środku. Otworzyła drzwi i ku jej oczom ukazało się całkiem duże i nie co pustawe pomieszczenie...*
Brissa_de_Via
#68556 29.02.2008 07:01:59
// Draehr można wiedzieć dlaczego mówisz za nas? :p//

*podziękowała Amgranowi i Aaricii //tak się chyba odmienia//. Ruszyła wolnym krokiem, do schodów by z nich zejść...nie bardzo chyba wiedziała co innego mogłaby zrobić*
Aaricia poziom 5
#68571 29.02.2008 08:08:18
*Wzięła jakąś starą pościel i wytarła miecz z krwi po czym go schowała. Wywaliła potwora za okno i zeszła po schodach* Już po wszystkim.
Draehr_Pasiasty
#68618 29.02.2008 08:56:45
// tyle choloty bylo tam na strychu ze ktos musial schodzic no, sorki xD//

*stal dalej pod oknem i przygladal sie bacznie postaciom schodzacym po kolei ze schodow. Postanowil nie mowic nic, czekal na rozwoj wypadkow.*
Meet.
#68648 29.02.2008 10:24:11
*Zdyszana stanęła w progu karczmy o framugę się opierając.*Dalej, to to cholera być nie mogło...?*Wysapała próbując złapać oddech. Po lesie chodzić, ratunku. Te wszystkie korzenie(A o każdy po kolei się potykała)zatarte ścieżki, jeszcze zabłądziła po drodze i cudem jedynie tu dotarła. I wyraźnie była tym wszystkim niezadowolona. A bo trudno, by maruda największa z czegokolwiek miała się cieszyć. Gdy w końcu oddech jej się nieco udało wyrównać wczłapała do środka rozglądając się uważnie.*Ale syf...*Mruknęła cicho do siebie a po chwili kichnęła głośno. Takiej ilości kurzu w jednym miejscu nigdy w życiu nie widziała, ale w sumie, to niewiele widziała w swym życiu. Nosek piegowaty potarła dłonią oczęta mrużąc i wznawiając rozglądanie się.*To ja załatwię alkohol...!*Rzuciła po chwili a na twarzyczce jej pojawił się szeroki uśmieszek. Bo co to za karczma bez alkoholu, alkohol najważniejszy.*I wino...*Dodała jeszcze po chwili.*
Salomea poziom 5 Moderator
Lokalizacja: Zabrze
#68764 29.02.2008 13:54:36
*weszła do środka przyglądając się osobom w środku, chwile po niej weszła jakaś kobieta o bardzo bujnych lokach o barwie rudej wręcz marchewkowej, od razu zauważyła że ów osoba jest bardzo żywiołowa a pomysł z alkoholem bardzo jej przypadł do gustu. Lekko się nawet uśmiechnęła na myśl o wypiciu winka. Odsunęła się jednak trochę na bok i ze spokojem patrzyła na dalszy ciąg wydarzeń*
Meet.
#68787 29.02.2008 14:40:06
*Zaraz dłonie zatarła uradowana w swoim żywiole będąc i wzrokiem jeszcze przez chwilę błądząc dokoła. Nie miała zamiaru czekać, aż ktoś coś odpowie, bo jeszcze nie dajcie Bogowie ktoś by się sprzeciwił a ta myśl wręcz lękiem ją napawała. Wykonała więc w tył zwrot na piętce z nowymi, ogromnymi pokładami energii i z karczmy szybko wyszła i po chwili już tylko drzwi się za nią zamykały a gdzieś sprzed karczmy słychać było cichy huk.*
Draehr_Pasiasty
#68885 29.02.2008 16:41:10
* Odszedl od okna, znudzilo go juz to stanie i nicnierobienie, a w knajpie nadal nic sie nie dzialo. Ruszyl wolnym krokiem na zewnatrz by rozejrzec sie nieco po okolicy. Perspektywa spaceru po tutejszej okolicy napawala go radoscia, bo o ile karczma byla niemal rudera to okolica byla czarujaca. Ruszyl jakas wydeptana sciezka w kierunku polnocnym i po chwili jego sylwetka zaniknela w cieniu modrzewiowego lasku.*
Aaricia poziom 5
#69748 01.03.2008 17:16:57
Nie ma alkoholu? *zapytała zebranych w starej karczmie*
Draehr_Pasiasty
#69834 01.03.2008 18:37:41
*Wrocil po kilku godzinach, byl lekko zmeczony. Usiadl na krzesle ktore mialo jedynie 3 nogi uwazajac by sie nie przewrocilo i z kieszenie wyciagnal mala piersioweczke i pociagnal z niej kilka lykow. Mial nadzeje ze niebawem zjawi sie kobieta ktora miala przywiezc alkohol.* Jest cos do zrobienia ?? Wogole kto tutaj organizuje prace ?? *zapytal poszukujac wzrokiem kogos kto sie podejmie tej funkcji.*
Brissa_de_Via
#70442 02.03.2008 07:49:38
Teoretycznie ja * powiedziała cicho siadając na schodach...* Tutaj nie jest tak strasznie... trzeba jeszcze to wszystko wymyć, i z kominka ten stary popiół wyjąć... najgorzej jest na górze... sama już tam nie wrócę... mnóstwo świństwa się tam zalęgło...
Draehr_Pasiasty
#70531 02.03.2008 10:40:07
Dobrze wiec, wymiote popiol i pojde rozejrec sie na gore. *ruszyl powoli w kierunku kominka, pochylil sie i za pomoca pogrzebacza i starej, zardzewialej szufelki wygarnal popiol, starajac sie nie zakurzyc pomieszczenia. W malym wiaderku wyniol popiol i wysypal go nieopodal karczmy. Po kilku minutach szedl juz po skrzypiacych starych schodach na gore.* Prosze, chodz ze mna. Powiesz co konkretnie trzeba tam zrobic. *powiedzial do dziewczyny siedzacej na schodkach.*
Brissa_de_Via
#70654 02.03.2008 12:45:56
*kiwnęła głową i podniosła się powoli* Mam nadzieje że nie będzie tam już trzygłowych węży * powiedziała cichutko i wolno ruszyła na górę*
Draehr_Pasiasty
#70684 02.03.2008 13:21:26
*Minelo kilka sekund nim dziewczyna pojawila sie na strychu.* Syf, kila i mogila... *wymamrotal pod nosem widzac nielad panujacy na poddaszu.* A wiec co trzeba tutaj zrobic "szefowo" ?? *zapytal sie odwracajac sie.*
Aaricia poziom 5
#70732 02.03.2008 13:47:27
*Nie mając nic do roboty usiadła na ladzie*
Brissa_de_Via
#71088 02.03.2008 16:23:24
W sumie najpierw trzeba zobaczyć co jest w tych wszystkich spróchniałych szafkach i w pudłach... , potem to co się może przydać trzeba będzie znieść na okno... a te spróchniałe rzeczy przez okno... później się będzie to palić w komiku.... * westchnęła cicho, lecz zaraz pożałowała tego... kichnęła gdyż kurzu dużo w powietrzu było*
Aaricia poziom 5
#71100 02.03.2008 16:45:31
*Weszła na górę bo nie miała co robić* Pomóc w czymś?
Draehr_Pasiasty
#71211 02.03.2008 18:50:13
W tym burdelu kazda reka do pomocy sie przyda. Proponowalbym zetrzec tu na mokro bo inaczej sie tu podusimy. *rzekl poczym ruszyl w kierunku ogromnej starej szafy zrywajac po drodze mase pajeczyn. Sieci byly ze soba polaczone i gdy tylko jedna drgnela wszystkie pajaki odruchowo wybiegly na sroek swoich pulapek. Doszedl do szafy, otwarl ja.* Jakies szaty, futra, stare kapelusze, to garderoga.* owiedzial podniesionym lekko glosem, pozniej pochylil sie i wyjal jakies stare pudl, kore wyslizgujac mu sie z rak upadlo z brzekiem podnoszac w gore tumany kurzu. Otwarl je bez trudu kopnieciem rozlupujac zardzewiala klodeczke.* O, to sie nam przyda. *powiedzial krztuszac sie kurzem unoszacym sie w powietrzu.* Masa srebrnyh kielichow, kilka miedzianych swiecznikow....
Brissa_de_Via
#71464 02.03.2008 22:37:33
Gdy tylko pająki dostrzegła wycofała się jak najdalej od nich* Więc... może... może ja na dole wymyję okna * powiedziała cichutko patrząc na pająki ze strachem*
Meet.
#71605 03.03.2008 12:31:21
*Nie mało minęło czasu, zanim marchewkowe, roztrzepane dziewczę ponownie w progu stanęło. Tym razem ledwo co drzwi sobie kopniakiem otworzyła w łapkach z trudem dzierżąc skrzynkę z butelkami jakimiś, a na niej jej torba spoczywała suwając się to w jedną, to w drugą stronę przy każdym jej korku. Sama Meet z wysiłku stękała ledwo żywa z trudem łapiąc oddech. Jakież to było ciężkie... a na pewno ciężkie dla czegoś tak drobnego i kruchego. Jednak cudem jakimś do szynkwasu dojść zdołała i ostatkiem sił uniosła nieco skrzynkę by z cichym hukiem na blat ją odstawić. Zaraz swym ciałem obok na ladę legła głowę otaczając ramionami i łapczywie starając się w płuca powietrza zaciągnąć, jednak to jakby jej uciekało. Aż kilka dłuższych chwil musiało upłynąć, by oddech jej zdołał nieco się ustabilizować i uspokoić. Wtedy też z lady niechętnie się podniosła i do tyłu wygięła łapkami sięgając do obolałego kręgosłupa, jakby rozmasować go jakoś chciała. To się nie godzi takie ciężary nosić! Prędzej w gacie popuści, niźli zdoła jeszcze raz taką skrzynkę unieść. Praca fizyczna niestety nie dla niej. Wzrokiem powiodła dokoła rozglądając się za kimś, kto resztę rzeczy by do środka wniósł, wszak ona już nic nie udźwignie.*Ej... jest tu kto...?*W przestrzeń rzuciła. Po chwili zdecydowała, dodać coś jeszcze stwierdziwszy, że po tych słowach wszyscy się tu zbiegną, gdziekolwiek by teraz nie byli.*Alkohol przywiozłam!
Karczma
T#14002 chyba każdy wie o co chodzi :D
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!