// tyle choloty bylo tam na strychu ze ktos musial schodzic no, sorki xD//
*stal dalej pod oknem i przygladal sie bacznie postaciom schodzacym po kolei ze schodow. Postanowil nie mowic nic, czekal na rozwoj wypadkow.*
*stal dalej pod oknem i przygladal sie bacznie postaciom schodzacym po kolei ze schodow. Postanowil nie mowic nic, czekal na rozwoj wypadkow.*