W sumie najpierw trzeba zobaczyć co jest w tych wszystkich spróchniałych szafkach i w pudłach... , potem to co się może przydać trzeba będzie znieść na okno... a te spróchniałe rzeczy przez okno... później się będzie to palić w komiku.... * westchnęła cicho, lecz zaraz pożałowała tego... kichnęła gdyż kurzu dużo w powietrzu było*