*Spojrzał na butelki gdy wypił kolejny kubek były już puste.* Rum się skończył. *Uśmiechnął się.* Zaśpiewać wam coś? *Zapytał uśmiechając się szeroko.*
Ha! Wróciłam! *rozradowana weszła do izby tylnym wejściem* Przepraszam, że musieliście na mnie tak długo czekać, ale pojechałam po zapasy *uśmiechnęła się* O, widzę, że nowe twarze się pojawiły *popatrzyła na Aga* Witam, jestem Koohi - tutejsza "karczmarka" *pomachała do niego zza lady* Tak więc, podać coś?
Lustro? *pomyślała przez chwilę* Lustro, hmm...Jakieś się znajdzie *uśmiechnęła się i poszła na zaplecze. Przez chwilę nic nie było słychać, a potem tylko jakieś trzaski i spadające naczynia* Znalazłam! *krzyknęła z zaplecza i po chwili do izby weszła z bogato ozdobionym na brzegach lustrem. Postawiła je przy ladzie* Gdzie chcecie to ustawcie. *zauważyła przy tym, że sam kominek nie daje aż tak dużego światła coby całą izbę dokładnie obejrzeć. Jednym ruchem zapaliła pochodnie wiszące na ścianach i świece stojące na stolikach. Uśmiechnęła się sama do siebie z niewiadomych powodów*