#173281 02.11.2008 18:48:24
*Drzwi do karczmy otworzyły się powoli. Do środka weszła nie spotykana tu nigdy wcześniej postać. Nikt nie mógł wiedzieć zatem iż osobą, która bystrym okiem obiega teraz wnętrze karczmy, jest Sveah z Avalon, Wojowniczka.*
-Kłaniam się nisko, Karczmarzu. Pozwólcie mi przysiąść i posilić się nieco.
*Nie czekając na odpowiedź, ruszyła przed siebie. Zajęła wolne miejsce w kącie karczmy, z dala od kogokolwiek. Dopiero teraz zdecydowała się zsunąć kaptur chroniący ją przed mroźnym wieczornym wiatrem. Przez chwile wsłuchiwała się w trzaskający w kominku ogień. Roztarła zmarznięte na kość dłonie, które od wielu godzin trzymały lejce wierzchowca. Niewidocznym wzrokiem patrzyła przed siebie, rozmyślając jednocześnie nad tym, co się wydarzyło.*