*Popatrzyła na Aaricię i zrobiła znudzoną minę* Wyy... *potargała jej czuprynę* Wykończycie mnie... *zaśmiała się sama z siebie i dla Aarici piękną truskawkę wyczarowała. Była duża jak poprzednia, soczysta i świeża* Owoce stop! Teraz czas się czegoś napić. *kieliszek w łapki pochwyciła i nalała sobie wina*