*Siedziała w kącie mamrocąc coś pod nosem.* Klan...Rada...Tyle spraw. *Ocknęła się.* Ach, tak witajcie, witajcie. Miło was widzieć, ale teraz wybaczcie mam mnóstwo spraw do załatwienia. To nie mój czas, do zobaczenia. Wpadnę niedługo w odwiedziny. *Uśmiechnęła się i zniknęła z hałasem.*
//Wrócę niedługo, nie obawiajcie się, przybędę!
//
//Wrócę niedługo, nie obawiajcie się, przybędę!