*Pokiwał głową.*Na magii nie można polegać.*mruknął tylko i zszedł po schodach* Argh, zaraz poczujesz smak zimnej stali!
*Z dołu dobiegają odgłosy walki, po chwili wszystko ucicha.* Muehehehehehe.*Wchodzi po schodach do góry* Jakiś ogromny szczur mnie zaatakował. Walka było wyrównana jednak, gdy to bydlę mnie chciało ugryźć, uniknąłem jego ciosu i odciąłem mu pięknym cięciem głowę.*opowiada, jednak w piwnicy można zobaczyć malutkiego szczurka.*