*Spojrzała na nieznajomą, którą zajęła się Aar. To spowodowało że ostatecznie wyjęła usta z kubeczka wypełnionego czekoladą.* Witam *Przywitała się cichutko a zarazem dosyć wyraźnie. Widziała jak kierowała się ku wyjściu.* Przecież mogła iść odpocząć tam... *Wskazała na schody kierowane ku górze.* Tam jest zaledwie pięć pokoi po dwa łóżka, ale zawsze coś... *Cicho się zaśmiała.*