*Pogrążona we własnych myślach, nie od razu dostrzegła zbliżającą się postać. Zerknęła nieufnie. Jej mięśnie napięte były do ostatniej struny. W skupieniu koncentrowała myśli, gotowa dobyć miecza, jeśli tylko okazałoby się to konieczne. Pochwili rozluźniła się nieco i lekko zawstydziła.*
-Witaj, jestem Sveah. Przybywam z Avalon.
*Po czym rozejrzała się ponownie po karczemnej sali, dopatrując Karczmarza. Była juz bowiem bardzo głowdna.*
-Witaj, jestem Sveah. Przybywam z Avalon.
*Po czym rozejrzała się ponownie po karczemnej sali, dopatrując Karczmarza. Była juz bowiem bardzo głowdna.*