*popatrzyła na nie ze zdziwieniem i zaczęła się śmiać. Pokręciła trochę głową i zaczęła rozglądać się po barze. Każdą półkę dotknęła palcem* Czekoolaada...hm...Jest! *Postawiła garnek na gazie i wrzuciła czekoladę. W czasie kiedy słodkość powoli się rozpuszczała, ona poszła szukać dalej* Truskaaawki...Maliny...Banany...*zbierała z półek coraz więcej smakołyków* Ananaaas...Pomarańczeee... Maan...*w tej chwili ze stosu jaki trzymała na rękach zleciał jeden pęk bananów. Popatrzyła na niego przez chwilę i poszła dalej* Mandarynki. *potrząsnęła lekko półką i na jej górę spadły 3 mandarynki* Tylko teraz powiedzcie mi gdzie ja mam to położyć... *Popatrzyła na blat, na którym pojawił się ogromny półmisek. "Wysypała" na niego wszystkie owoce i podniosła banany. Opłukała je pod wodą i ułożyła na boku miski* Wystarczy... *powiedziała przemęczonym głosem* Dzisiaj już nie podaję żadnych owoców *zaśmiała się cicho* Co tu tak..*zrobiła wielkie oczy* Czekolada! *pobiegła na zaplecze i przyniosła garnek z rozpuszczoną czekoladą w środku* Na szczęście nic jej nie jest *uśmiechnęła się i nalała czekoladę do kubka* Proszę. Podsunęła naczynie Eli pod nos* A może mleko do tego?