Khem... *powiedziała wyglądając zza lady* Ja się będę zbierać. Trzeba odpocząć chociaż te dwa miesiące w ciągu roku *przeciągnęła się i zdjęła robocze ubranie. Po chwili uśmiechnęła się i machając wyszła z karczmy* Jeszcze tu wrócę *zaśmiała się z daleka*