*Drzwi od Karczmy się uchyliły. A w nich... Zakapturzona istotka. W czarnym płaszczu. Po sylwetce od razu można było stwierdzić iż to kobieta.*
- Witam *Powiedziała cicho rozglądając się po pomieszczeniu i po nieznanych twarzach. Na jednych widziała zdziwienie, na innych radość a na reszcie obojętność.* - Elietea, nowa klanowiczka *Zdjęła kaptur a włosy które pod nim się kryły uwolniły się. Długie o kolorze brązowym. Sukienka. Czerwona, ale podchodziła pod kolor bordowy.*
- Witam *Powiedziała cicho rozglądając się po pomieszczeniu i po nieznanych twarzach. Na jednych widziała zdziwienie, na innych radość a na reszcie obojętność.* - Elietea, nowa klanowiczka *Zdjęła kaptur a włosy które pod nim się kryły uwolniły się. Długie o kolorze brązowym. Sukienka. Czerwona, ale podchodziła pod kolor bordowy.*