*przysłuchując się rozmowie postanowiła się jednak wtrącić* Rada *za śmiała się* i tak się skończy tak jak ostatnio czyli tylko na postanowieniach *spojrzała się najpierw na Aricie i Nicholasa* nie można dbać o klan o który nawet nie dba przywódca * wstała na chwile od stołu poszła za bar sięgnęła po butelkę wina i wróciła do stolika po drodze wypijając jeszcze parę łyków*