*położyła stół który niosła jak tylko usłyszała jak obok niej pojawiła się Merle i Aaricia* Witajcie * uśmiechnęła się bardzo serdecznie * faktycznie praca wre ale trzeba jeszcze przenieś beczki z winem na tyły karczmy, ktoś by mógł jeszcze załatwić kielichy *spojrzała na towarzyszki *