*Nagle, znikąd pojawiła się Merle.* Witajcie. *Rzekła z uśmiechem.* Przynajmniej nie narobiłam hałasu, ćwiczyłam. *Powiedziała po chwili z dumą.* Zostawiłam wiadomość na tablicy ogłoszeń w siedzibie w Elacce. Mam nadzieje, że członkowie klanu przypomną sobie, że wciąż istnieje takie coś jak nasza siedziba w górach. Są też nowi członkowie, może oni wniosą trochę życia do naszej wspólnoty klanowej. O, widzę, że praca wre, cudownie.