*Ktoś pomógł mu wstać. Nie wiedział kto był od uderzenia widział czarne plamy przed oczami. Nie mógł się całkowicie wyprostować bo bolały wszystko go bolało. Krew leciała z rozcięć.* Dziękuję. *Wyszeptał krzywiąc się. Pewnie mam złamane żebro. Pomyślał. Przetarł dłonią twarz.*