*Nagle coś huknęło. Przez okno w spadzistym dachu zakryte drewnianą kratownicą wpadł razem z fragmentami drewna i jakichś materiałów elf. Uderzył o ziemię, jęknął tylko przeciągle i skręcił się z bólu. Po chwili jednak zaczął się ruszać. Próbował wstać.*