*drzwi z zaplecza gwałtownie się otworzyły i uderzyły o ścianę* Witam wszystkich! *z uśmiechem od ucha do ucha za ladę wkroczyła elfka* Podać coś? *uśmiechnęła się, a nie słysząc zbyt dużego hałasu w izbie, przy kominku wyczarowała flet co sam począł grać* Trzeba tu zrobić jakąś atmosferę...znowu...