*elfka sprzatajac parapet wyjrzala przez okno, widac bylo dwie wampirzyce saczace krew*no tak, czy one musialy to tak blisko karczmy robic?*wzdrygnela sie i jak najszybciej chciala wymazac ten obraz z pamieci*to ja sobie chlupne wodeczki...*udala sie na zaplecze, i otworzyla pierwsza butelke gorzalki*