Taaak...racja...*zamyśliła się* Nie pasuje mi tu ten mój płaszczyk...*skrzywiła się lekko, pstryknęła, a zamiast szarego płaszcza i reszty ciuchów pojawił się na niej fartuch. Uśmiechnęła się szeroko* Ale będę w tym łazić tylko do końca roboty...potem się przebieram *mrugnęła*