*Uradowała się krwią. Jej usta się lekko nawilżyły.* Mniam, dziękuje Sal. *Podziękowała grzecznie. Popatrzyła na Aarcie i soczek który jej podała.* A no bardzo dziękuję *Mrugnęła wesoło i spojrzała do środka.* Widzę że malonowy *Oblizała swoje usta i przez słomkę łyknęła. I rozejrzała się w okół siebie szukając jakiegoś wygodnego miejsca.* Hmm... *Westchnęła cicho i uśmiechnęła się widząc stolik ze świeczkami.* O! To coś dla mnie! *Wykrzyknęła radośnie i zasiadła sama przy stoliku. Położyła na nim woreczek krwi i szklankę z sokiem.*