*wyciągnęła butelkę z winem i wypiła dość sporej wielkości łyk, zauważyła że za oknem słońce już powoli zachodzi, wiec wstała trzymając butelkę w ręku, i krzyknęła dość głośno tak aby każdy w karczmie ją usłyszał* No ludzie , to na dzisiaj można powoli kończyć sprzątanie i zająć się piciem* usiadła z powrotem przy stole i wypiła kolejny łyk*