*puscił Eli z objecia i zblizyl sie znow do niego*Bo sama zaproponowalas zjedzenie..wiec pyta, czy to robisz*nachylil sie nad lezacym i zlapał jego nadgarstek. Wten na paznokiec jego kciuku urusł. Po czym przecial jego żyły upuszczając troche krwi*Jego oczy zaswiecily sie na zielono i spojrzał na Eli*To jak? chesz troche?*nastepnie blyskawicznie popatrzyl w strone Aaerci*No wlasnie a poco CI kolejne? co zamierzasz z nimn zrobic?